| Apostolaty | Duchowość | Aktualności | Informacje Ogólne | ||
![]() |
||
| Pielg. naJasną Górę | Vademecum Pielgrzyma | Do innych sanktuariów | Zagranica | Różne | Grupa Zielona WAPM | | ||
|
pielgrzymki
na Jasną Górę | pielgrzymki
do innych miejsc | pielgrzymki
poza Polską Pielgrzymka od Opatrzności Bożej do Ognia Miłosierdzia Zapisy na pielgrzymkę: 4 lipca w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ożarowie, ul. Poznańska 183. Msza św. pielgrzymkowa o godz. 18 i po Mszy spotkanie pielgrzymkowe z zapisami. Albo 5 lipca w Warszawie Wilanowie: udział we Mszy św. pielgrzymkowej o godz. 8 rano w Świątyni Opatrzności Bożej, ul. kard. Hlonda 1 (dawniej Klimczaka) i po Mszy zapisy. Bagaż na ciężarówkę można zdać 4 lipca w Ożarowie po Mszy o g. 18 lub 5 lipca w Warszawie po Mszy o g. 8. Opłata w roku 2009
wynosiła 170 zł i obejmowała udział, transport
bagażu, posiłek obiadowy, drukowaną rozpiskę trasy z regulaminem
pielgrzymki i modlitwami, koszulkę, czapeczkę, smycz. Na kolację,
nocleg oraz śniadanie zapraszają gospodarze mijanych
miejscowości. Dystans całej pielgrzymki to 360 km w ciągu 13 dni. Najdłuższy dystans
dnia to 30 km (6 i 9 lipca).
Trasa pielgrzymki przez Sanktuaria i Kościoły: Wyjście z Warszawy 5 lipca g. 8.00 z kościoła św. Opatrzności Bożej w Wilanowie ul. Kard. Hlonda 1. LEWICZYN – Sanktuarium NMP Pocieszenia, 6 lipca NOWE MIASTO – Sanktuarium Bł. O. Honorata, 8 lipca STUDZIANNA – Sanktuarium Najświętszej Rodziny, 9 lipca PARADYŻ – Sanktuarium Pana Jezusa Cierpiącego, 10 lipca JANUSZEWICE – Sanktuarium Krzyża Pana Jezusa, 11 lipca WŁOSZCZOWA – Sanktuarium NMP Miłosierdzia, 12 lipca DZIERZGÓW - Sanktuarium NMP Płaczącej, 13 lipca PRZEGINIA - Sanktuarium Najświętszego Zbawiciela, 15 lipca RACŁAWICE - Sanktuarium NMP Racławickiej, 15 lipca PACZÓŁTOWICE - Sanktuarium NMP Paczółtowskiej, 16 lipca CZERNA - Sanktuarium NMP Szkaplerznej i św. O. Rafała, odpust 16 lipca KRAKÓW ŁAGIEWNIKI – Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i św. s. Faustyny 17 lipca, Podstawowe dane logistyczne pielgrzymki: pielgrzymka.org. Ślad GPS pielgrzymki z Warszawy do Krakowa Łagiewnik 2009: www.gpsies.com/map.do?fileId=wtpduuajmtchhtia powyższy ślad GPS można oglądać, ściągnąć na komputer jak i wysłać do własnego odbiornika GPS Garmin Medytacja
tygodnia V Niedziela Zwykła I. Lectio: Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem... Chyba żebyście uwierzyli na próżno. II.
Meditatio: Jedna z maksym mówi, że powtarzanie jest matką studiowania, nauki. Dlatego św. Paweł nie waha się przypominać Koryntianom Ewangelii, którą słyszeli z jego ust. Pamięć ludzka jest zawodna. Można wiele zapomnieć. Przypominanie ma ją odświeżyć, uzupełnić powstałe luki. Apostoł bowiem chce, aby Koryntianie trwali w Ewangelii, żyli Ewangelią, której się od niego nauczyli. Trudno trwać, żyć czymś czego się nie pamięta, o czym się zapomniało. III.
Oratio: Wybawiła mnie Twoja prawica. IV.
Contemplatio: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu! opracował: ks. Ryszard
Stankiewicz SDS * * * * Nowe
centrum pielgrzymkowe w Rzymie W Rzymie otworzono
nowe centrum dla pieszych pielgrzymek. Będzie udzielało pomocy pątnikom
przemierzającym Via Francigena, średniowieczną drogę pielgrzymkową z
Anglii do Rzymu, a także "drogę św. Jakuba" do Santiago de Compostela.
Pielgrzymi otrzymają w nim m.in. informatory, przewodniki, będzie też
można dokonać rezerwacji noclegów i otrzymać "testimonium" -
oficjalny certyfikat pielgrzymkowy. Centrum stanowi jeden z
elementów projektu "Drogi Europy", którego celem
jest
wspieranie dwóch wielkich europejskich dróg
pielgrzymkowych. * * * * MÓWIĘ
DO WSZYSTKICH: Pielgrzymka zawsze była ważnym wydarzeniem w życiu chrześcijan, przybierając w kolejnych epokach różne formy kulturowe. Jest symbolem indywidualnej wędrówki człowieka wierzącego śladami Odkupiciela: jest praktyką czynnej ascezy i pokuty za ludzkie słabości, wyraża nieustanną czujność człowieka wobec własnej ułomności i przygotowuje go wewnętrznie do przemiany serca (bulla Incarnationis Mysterium). Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zaprosić serdecznie całą chrześcijańską wspólnotę, aby w duchu wyruszyła na szlak jubileuszowej pielgrzymki. Będzie ją można odbyć w wielu różnych formach, które wskazałem w Bulli ogłaszającej Jubileusz. Z pewnością jednak wielu przeżyje ją wyruszając naprawdę w drogę do miejsc, które odegrały szczególnie doniosłą rolę w dziejach zbawienia. Wszyscy natomiast musimy podjąć ową podróż wewnętrzną, której celem jest oderwanie nas od tego wszystkiego - w nas i wokół nas - co jest sprzeczne z prawem Bożym, abyśmy byli w stanie spotkać się w pełni z Chrystusem, wyznając naszą wiarę w Niego i otrzymując obfitość Jego miłosierdzia. (...) Mówię to do wszystkich: wyruszmy w drogę śladami Chrystusa! (List o pielgrzymowaniu). Jan Paweł II * * * * Droga Siostro, Drogi Bracie, Jesteś w najbardziej rozbudowanym w Polsce serwisie dedykowanym katolickim pieszym pielgrzymkom. Jego pomysł pojawił się przy okazji nieustannego powiększania witryny Grupy Zielonej Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej (WAPM). Dodałem wszystkie znane mi odnośniki do polskich i zagranicznych pieszych pielgrzymek i taka jest nieskomplikowana geneza powstania tej bazy odnośników do stron pielgrzymek pieszych. Strona będąca skromnym wirtualnym owocem pielgrzymkowych fascynacji powstaje w wolnych chwilach po pracy i jako taka nie ma pretensji do całościowego - a tym bardziej systematycznego - ujęcia imponującego zjawiska w chrześcijaństwie, jakim jest pielgrzymowanie. Celem strony jest informowanie o katolickich pieszych pielgrzymkach w Polsce i na świecie. Oferuje ona gamę odnośników do pielgrzymek, sanktuariów i indywidualnych pielgrzymów. Od najbardziej znanej Pielgrzymki Warszawskiej, przez pielgrzymki lokalne (np. Słupsk - Góra Chełmska) po Pielgrzymkę Hipisowską. W ofercie witryny znajdują się m.in. vademecum pielgrzyma, konferencje WAPM, świadectwa i wspomnienia pielgrzymów, terminy wejścia pielgrzymek na Jasną Górę, słownik gwary pielgrzymkowej. Ze względu na różnorodność propozycji, zachęcam do zapoznawania się z nimi bezpośrednio na stronach poszczególnych pielgrzymek w dziale "baza linków".
UWAGA -- SEKTY NA PIELGRZYMKACH --------------------------- Szlak Maryjny z Mariazell do Częstochowy Nową formułę
pielgrzymowania chcą zaoferować wiernym gminy i stowarzyszenia z
terenów wokół międzynarodowej trasy turystycznej
z
austriackiego Mariazell do Częstochowy. ------------------------ Otwarcie Małopolskiej Drogi Św. Jakuba Uczestnicy pielgrzymek do Santiago
de Compostela, turyści oraz przedstawiciele władz samorządowych z
województw – świętokrzyskiego i małopolskiego przybyli w
sobotę do Kotuszowa na otwarcie części świętokrzyskiej Małopolskiej
Drogi Św. Jakuba.
Uroczystość rozpoczęła się w samo południe Mszą św. pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji sandomierskiej Edwarda Frankowskiego. W homilii mówił on o historii i znaczeniu duchowym Dróg Św. Jakuba prowadzących do Santiago de Compostela. Podkreślił też znacznie obrony wartości chrześcijańskich we współczesnej Europie. „Świadomość europejska zrodziła się z pielgrzymowania. Chrześcijanie podnieście wysoko głowę do góry. Naszym zadaniem jest obrona cywilizacji opartej na prawach ludzkich!” – apelował bp. Frankowski. Hierarcha przypomniał też słynne słowa Jana Pawła II wygłoszone w 1982 r. w Santiago de Compostela., zwane też „aktem europejskim”. Cała Europa odnalazła się wokół pamiątki Św. Jakuba, jako kontynent jednoczony i zjednoczony duchowo” – mówił bp Frankowski. Biskup dokonał także uroczystego poświęcenia i otwarcia świętokrzyskiej części Małopolskiej Drogi Świętego Jakuba oraz odsłonił "muszlę jakubową" wmurowaną w miejscowym kościele. Podczas uroczystego otwarcia szlaku obecni byli członkowie Krakowskiego Bractwa Świętego Jakuba, pielgrzymujący do Santiago de Compostela Uroczystościom towarzyszyła wystawa fotograficzna amatorskich zdjęć wykonanych przez pielgrzymów na hiszpańskim szlaku jakubowym. Wykład na temat dróg świętego Jakuba w Polsce i Europie wygłosiła prof. Agnieszka Kowalska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po południu odbyło się spotkanie "caminowiczów" - uczestników pielgrzymek do Santiago de Compostela w ogrodach plebanii. Pielgrzymi otrzymali kredencjał – paszport pielgrzyma, który jest wzorowany na hiszpańskim Credencialu del peregrino oraz „muszelkę jakubową”. Małopolska Droga Świętego Jakuba, biegnie z Sandomierza przez Klimontów, Kotuszów, Szczaworyż, Probołowice, Pałęcznice, Niegardów i Więcławice do Krakowa. Istnieją dokumenty w historyczne, iż sandomierska świątynia pw. św. Jakuba była częścią średniowiecznego szlaku do grobu Św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela. Jak poinformował KAI o. Wojciech Krok, w XV w. do Santiago z Sandomierza wyruszył starosta sandomierski. Najbardziej zaś udokumentowana jest pielgrzymka Jakuba Sobieskiego. Pielgrzymki te, jak ustalili krakowscy naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego przebiegały też przez Kotuszów do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela. Dlatego też parafia znalazła się na trasie Małopolskiej Drogi Świętego Jakuba. http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x21569/otwarcie-malopolskiej-drogi-sw-jakuba/ --------------------------- Otwarto pierwszy polski odcinek szlaku św.
Jakuba do Composteli: Polski odcinek
pielgrzymkowego szlaku św. Jakuba do Santiago de Compostela został
otwarty 24 lipca 2005 r, w święto św. Jakuba Apostoła. Szlak o długości
160 km będzie brał swój początek we wsi Jakubów w
diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. ------------------ Olsztyn: Otwarcie odcinka Drogi św. Jakuba na odcinku Olsztyn - Toruń, 25 lipca 2006. Olsztyński odcinek
Drogi św. Jakuba otwarty zostanie 25 lipca 2006, czyli w dniu, w
którym przypada wspomnienie świętego patrona stolicy Warmii
i
Mazur. Z okazji obchodzonych w tym czasie Dni Olsztyna mieszkańcy
miasta będą mogli uczestniczyć w wielu imprezach artystycznych. ------------------ Wrocław na szlaku św. Jakuba 6
października 2006 otwarto we
Wrocławiu kolejny fragment szlaku Świętego Jakuba, który
wiedzie
ze Zgorzelca przez Legnicę i Wrocław aż do Brzegu. Ten liczący ponad
200 kilometrów odcinek biegnie dawną trasą handlową Via
Regia.
„Na tym szlaku jest bardzo dużo miejsc związanych z kultem
świętego Jakuba, szereg kościołów i kaplic. Ta droga kiedyś
była
bardzo żywa. Większość pielgrzymów starała się korzystać
raczej
z dróg handlowych, bo one były oznakowane i
bezpieczne” -
powiedział Henryk Karaś prezes Bractwa Świętego Jakuba w Jakubowie. źródło: http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1160166971 ------------------ Otwarcie 'Wielkopolskiej Drogi świętego Jakuba' Wielkopolska
część europejskiego szlaku pątniczego świętego Jakuba Apostoła został
uroczyście otwarty w niedzielę 5 listopada 2006 r. Uroczystość
rozpoczęła się Mszą św. w kościele św. Wojciecha, jednej z najstarszych
poznańskich świątyń. Po niej zaprezentowano nowo otwarty szlak w
Wielkopolsce, jak i cała sieć Dróg świętego Jakuba w
Europie.
Liczący 235 kilometrów kulturowo-pątniczy szlak prowadzi z
Gniezna do Głogowa. W
odróżnieniu od innych pielgrzymek, Droga świętego Jakuba
przeznaczona jest dla pątników indywidualnych lub małych
grup,
którzy chcą doświadczyć ciszy i duchowej przemiany. Do ich
dyspozycji, obok znajdujących się na drodze kościołów, mają
być
także miejsca noclegowe w budynkach parafialnych i gospodarstwach
agroturystycznych. Każda z osób korzystających ze szlaku
będzie
mogła otrzymać przewodnik pielgrzyma oraz legitymację uprawniającą do
przenocowania we wskazanym miejscu. ------------------
Sławomir Kostrzewa TEATRALIZACJA
PIESZYCH PIELGRZYMEK - Niezwykła jest obrzędowość wpisana w religijność. Zachwyca bogactwem symboliki, jest prawdziwym skarbcem rytuałów towarzyszących modlitwie i gestom. Pobudza wyobraźnię i kieruje umysł ludzki bezpośrednio ku Bogu, nierzadko poprzez zachwyt, uniesienie i ekstazę. Jest natchnieniem dla człowieka, swoistą sceną w Bożym Teatrze. Próby odnajdywania elementów teatru w rozmaitych obrzędach religijnych były niejednokrotnie podejmowane i były pokusą dla teatrologów. Wydaje się jednak jasne, z jak trudnym zadaniem próbowali się oni zmierzyć - któż zdołałby opisać i wyjaśnić wszystkie elementy obrzędu Mszy Św, odczytać ich symbolikę i jeszcze przyrównać do teatru? Są jednak i inne rytuały i obrzędy religijne, nie mniej ciekawsze, w których także można się dopatrzyć teatru, a jednak nie nasuwają bezpośrednich skojarzeń z teatrem. O ile bowiem Msza Święta już swoją formą zbliża się do teatru, ze swoim podziałem na aktorów - kapłanów i widzów - wiernych (zwłaszcza w obrządku przedsoborowym), podziałem na części niczym w teatrze greckim, używaniem określonych rekwizytów, o tyle pielgrzymka nie nasuwa od razu takich skojarzeń. Jednak nawet dość pobieżna analiza pozwala szybko dostrzec i w pielgrzymce swoisty teatr, niezwykły teatr, teatr tysięcy aktorów, teatr wędrujący, teatr pielgrzymujący. Czym w ogóle jest pielgrzymka? Nieomal każdy chyba Polak widział w swoim życiu zmierzające w pewnym kierunku długie, kilkusetosobowe grupy albo małe, kilkudziesięcioosobowe, ale bardzo do siebie podobne, złożone z mężczyzn i kobiet, młodych i starszych, a nawet małych dzieci. Ścieżki, którędy idą pielgrzymi, prowadzą i przez wielkie miasta, i przez miasteczka, a najczęściej przez wsie, o których wydawałoby się - zapomniał świat. Owe polskie wsie, zanurzone w codzienności, w monotonii ciężkiej pracy, ukryte przed światem i przed czasem; te wsie, w których jedynym Reżyserem jest przyroda i ślimaczące się pory roku, raz do roku stają się sceną, przez którą przechodzą setki aktorów- pielgrzymów, by dać mieszkańcom tych wsi ten jeden jedyny w roku spektakl trwający tak długo, jak długi jest gościniec, jak daleko jest zakręt za którym zniknie ostatni z aktorów, jak długo wiatr niesie śpiew setek pielgrzymów, aż zniknie gdzieś odległym echem. To spektakl niezwykły, to spektakl będący manifestacją wiary. To spektakl okupiony potem, nieludzkim wysiłkiem, zmęczeniem, ale również będący historią przemiany wnętrz ich aktorów, prawdziwej odnowy duchowej; to spektakl o heroicznym pokonywaniu własnych słabości i trwaniu w wyrzeczeniach; pielgrzymka to spektakl o tym, czym jest ludzkie życie, czym jest wspólnota, kim jest człowiek naprawdę, dokąd prowadzi nas Bóg. Finał tego spektaklu rozgrywa się w miejscu Najświętszym, bo wybranym sobie przez Maryję, Matkę Boga. Pokłon złożony przed Czarnym Obliczem, krótkie spojrzenie na Jej Twarz i oto kończy się teatr; następuje katharis, krótka chwila prawdy, gdzie nikt nie śmie grać przed Jej wzrokiem innego niż jest naprawdę, gdzie każdy siłą Jej wzroku zrzuca swą maskę, swą pychę, obnaża się i dzięki temu widzi swe słabości takimi jakie one są naprawdętkie Spojrzeć w oczy Matki Bożej - to przejrzeć się w lustrze, które pokazuje najprawdziwsze odbicie. Kolejne dni pielgrzymowania, kilometry, trudy, kaprysy pogody zdejmują z aktorów maski. Bolesny jest proces, w którym zdejmuje się maskę. Czasem sami nie zdajmy sobie sprawy, jak ściśle przylega ona do nas samych tym dotkliwiej będziemy odczuwać ból, gdy każdy kolejny kilometr powoli, bardzo powoli będzie z nas ją zdzierał; będzie ją zdzierał i nieznośnym całodniowym upałem, i szczerym polem, gdzie darmo szukać odpoczynku w cieniu, i niekończącym się deszczem, przed którym nie ma ochrony, i niewygodami noclegu w zimnej stodole lub w mokrym namiocie, i bólem mięśni, stawów, stóp, i odparzeniami, piekącą opalenizną, odciskami na stopach, przy których każdy krok to stąpanie po igłach, i głodem, pragnieniem i wieloma innymi. A ból zdzierania maski jest to ból największy z możliwych, bo nie zna człowiek w swej pysze niczego gorszego jak psychiczny ból obnażenia, ból prawdy, która jest czasem tak dotkliwa, że potrafi zmienić ludzkie życie. Pielgrzymkę rozpoczynają aktorzy, kończą Najprawdziwsi z Prawdziwych, Obnażle przylega ona do nas samych Wielu jest takich, którzy zamiast roli pielgrzyma, wybierają rolę wędrowca. Pielgrzym - zmierza wyznaczoną drogą do jasno wyznaczonego celu. Wędrowiec - może chodzić różnymi drogami, nie zawsze też zna cel swej drogi... Droga do Boga jest wąska, niewygodna i kręta, ale nagroda jest wielka. Nie rozumieją tego - wydawałoby się - prostego spektaklu widzowie, czyli ci, których pielgrzymi mijają na drodze, u których nocują, przez których miasta i wsie przechodzą. Nie rozumieją tego spektaklu, czasem nie chcą go oglądać, bo w telewizji akurat nadają znacznie ciekawszy program. Nie rozumieją, bo jest to niezrozumienie takie jak to, w którym nigdy nie zrozumiemy niewidomego, jeśli sami nie stracimy wzroku. Są jednak wśród widzów tacy, którzy czytają sens tego przedstawienia w przeraźliwie prawdziwych twarzach pielgrzymów, i nagle w nich samych widzą odbicie siebie. Zrzucenie maski w świecie, gdzie każdy ma ich kilka, każdą na inną okazję, to rzecz która zostaje w pamięci na długo, to przypomnienie drugiemu kim jesteśmy dla siebie naprawdę. By zobaczyć tę prawdę o człowieku, widzowie otwierają przed aktorami swe drzwi i udzielają im nocnego schronienia, wydłużają ten spektakl, chcą chłonąć go dłużej niż pozwala na to ulica... To najtrudniejsza część spektaklu dla aktora, bo znowu pojawia się pokusa nałożenia maski, maski pielgrzyma- męczennika za grzechy świata, maski która ma tylko sprowokować do nałożenia większej porcji na talerz. Wśród widzów są też tacy, którzy doceniają trud aktorów, ale nie chcą spojrzeć im w twarz, bojąc się ujrzenia prawdy o sobie. Udzielają im przeto schronienia, szeroko otwierając drzwi domów, stodół, stajni lub garażów, ale unikając ich spojrzeń, rozmów z nimi. I tutaj istnieje dla pielgrzyma niebezpieczeństwo ponownego nałożenia maski - maski człowieka nienawistnego, niezadowolonego. A tę maskę wyjątkowo trudno zdjąć. Wdzięczność za rzeczy małe pozwala potem i w najgorszych ludziach dostrzegać dobro, a uświadomić złemu człowiekowi dobro to największa rzecz. Najwspanialsi z widzów to ci, którzy tak doskonale odczytali sens przedstawienia, że sami postanowili się doń dołączyć. Porzucają, jak uczniowie Chrystusa, swoje domy, nie zabierają ze sobą niczego, bo o wszystko, co im będzie potrzebne, zatroszczy się Bóg. To jest prawdziwy sens pielgrzymki - oderwać się od codzienności, skupić się na sobie, spróbować odczytać co Bóg napisał w mojej duszy. Owo czytanie odbywa się codzienną modlitwą, rozmową z drugim pielgrzymem, milczeniem, dawaniem świadectwa własnej wiary, nieraz czując się upokorzonym wzrokiem złośliwych widzów, mając świadomość brudu, jaki dźwigam na sobie, tego, że rano nie było czasu i warunków, by dokonać ulepszeń w swojej urodzie. Dawać świadectwo istnienia Boga - czy można prosić aktora o rzecz bardziej trudną? Bóg tak robi, On podczas tych pielgrzymek jest Reżyserem, On stwarza każdy dzień, kieruje pogodą, wypadkami dnia codziennego, bez Jego woli nic się nie dzieje. Trudno o większe wyzwanie dla człowieka jak to, by być aktorem w Teatrze Boga, gdzie każdy ma określone zadanie - dawania świadectwa bycia chrześcijaninem, dawania świadectwa wiary, nie znającej przeszkód, jeśli spojrzeć na to, że nawet II wojna światowa nie przerwała ruchu pielgrzymkowego, nawet komuna nie była w stanie zastraszyć pielgrzymów. Kolejne wielkie zadanie Bożego aktora to dawanie świadectwa nadziei - w zmartwychwstanie, w to, że całe nasze życie jest pielgrzymką ku Bogu, i że kiedyś dojdziemy do celu, ?staniemy twarzą w twarz. Co wówczas Mu powiemy? Czy ktoś nam zapewni suflera, który podsunie odpowiednią kwestyjkę na pytanie Boga: ?Co zrobiłeś z każdym dniem, który ci dałem?. Nie do pomyślenia jest dla niektórych to, że będziemy rozliczani z każdej minuty istnienia w naszym teatrze ż w Być aktorem na Pielgrzymce, to również dawać świadectwo miłości, miłości wobec drugiego człowieka - aktora, miłości, o którą tak trudno, a która tak miła jest Temu, który Sam jest Miłością. W 'Dzienniczku' św. Faustyna zapisała słowa Jezusa, że w piekle największe męki cierpią ci, którzy umarli chowając w sercu nienawiść do drugiego. Tak więc to zadanie jest najtrudniejsze w tym teatrze, bo trudno o gesty miłosierdzia w życiu, trudno też w skrajnych warunkach pielgrzymki, gdzie trzeba walczyć na dodatek z własnym egoizmem. Ale to właśnie na walce polega budowanie swojej roli, na walce z własnymi przyzwyczajeniami i słabościami. Najbardziej wyrafinowany teatr świata jest przy tym teatrze bajką o Kopciuszku. Niezwykłe jest to, jak Bóg reżyseruje swój teatr już na etapie wytyczania trasy, którą mają iść jego aktorzy. Drogi pielgrzymki bożym zrządzeniem prowadzą przez te miejscowości, które szczególnie bardzo potrzebują tego spektaklu. Dla niektórych widzów na pewno jest to przymuszeniem do uczestnictwa w oglądaniu tego spektaklu, ale jest to przymuszenie tego rodzaju, jak to, kiedy stajemy przed śmiercią. Można o niej nie myśleć całe życie, ale i tak kiedyś nadejdzie. Tak też jest z przyjęciem albo odrzuceniem Boga - to, że ktoś nie wierzy w istnienie Boga, nie oznacza, że Go rzeczywiście nie ma. Obierając sobie takie a nie inne trasy pielgrzymki, Bóg puka do ludzkich serc, przypomina o swoim istnieniu, właśnie poprzez swoich pielgrzymujących aktorów. Na całym świecie Bóg obiera sobie miejsca, w których chce rozgrywać swój teatr. Czynił to już od najwcześniejszych lat chrześcijaństwa, jakby wskazując przy tym, jak wielkie dla Niego znaczenie ma ta forma oddawania Mu czci. Tak więc czas akcji Bożego spektaklu trwa już wieki. I tak rozgrywa się co roku ów Boży spektakl. Mimo trudów, jakie niesie ze sobą, przyciąga wielu ochotników, uczestników- aktorów. Jakby na przekór codzienności, która sama chce narzucać nam maski, jakby umyślnie po to, by spojrzeć sobie samemu w oczy, by mieć satysfakcję, że brało się udział w najpiękniejszym ze spektakli, pod reżyserią największego z reżyserów - Boga. Autor, kulturoznawca, wygłosił ów tekst podczas spotkań poświęconych teatralizacji życia prowadzonych przez prof. Kazimierza Brauna w Poznaniu, 16 maja 2002r.
|
|
Salwatorianie, Kraków 1999-2010 |