Apostolaty  |   Duchowość  |   Aktualności  |   Informacje Ogólne  
Piesze Pielgrzymki w Polsce i na ?wiecie
  Pielg. naJasną Górę  |  Vademecum Pielgrzyma   |  Do innych sanktuariów  |  Zagranica |  Różne  | Grupa Zielona WAPM |

pielgrzymki na Jasną Górę | pielgrzymki do innych miejsc | pielgrzymki poza Polską
pielgrzymki bez serwisu www | uwaga: sekty | inne linki


Piesza pielgrzymka z Warszawy do Krakowa Łagiewnik, 5-17 lipca (chodzi od 2003 r.)
Pielgrzymka od Opatrzności Bożej do Ognia Miłosierdzia

Zapisy na pielgrzymkę: 4 lipca w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ożarowie, ul. Poznańska 183. Msza św. pielgrzymkowa o godz. 18 i po Mszy spotkanie pielgrzymkowe z zapisami.
Albo 5 lipca w Warszawie Wilanowie: udział we Mszy św. pielgrzymkowej o godz. 8 rano w Świątyni Opatrzności Bożej, ul. kard. Hlonda 1 (dawniej Klimczaka) i po Mszy zapisy.
Bagaż na ciężarówkę można zdać 4 lipca w Ożarowie po Mszy o g. 18 lub 5 lipca w Warszawie po Mszy o g. 8.
Opłata w roku 2009 wynosiła 170 zł i obejmowała udział, transport bagażu, posiłek obiadowy, drukowaną rozpiskę trasy z regulaminem pielgrzymki i modlitwami, koszulkę, czapeczkę, smycz. Na kolację, nocleg oraz śniadanie zapraszają gospodarze mijanych miejscowości. Dystans całej pielgrzymki to 360 km w ciągu 13 dni. Najdłuższy dystans dnia to 30 km (6 i 9 lipca).

Trasa pielgrzymki przez Sanktuaria i Kościoły:

Wyjście z Warszawy 5 lipca g. 8.00 z kościoła św. Opatrzności Bożej w Wilanowie ul. Kard. Hlonda 1.
LEWICZYN – Sanktuarium NMP Pocieszenia, 6 lipca
NOWE MIASTO – Sanktuarium Bł. O. Honorata, 8 lipca
STUDZIANNA – Sanktuarium Najświętszej Rodziny, 9 lipca
PARADYŻ – Sanktuarium Pana Jezusa Cierpiącego, 10 lipca
JANUSZEWICE – Sanktuarium Krzyża Pana Jezusa, 11 lipca
WŁOSZCZOWA – Sanktuarium NMP Miłosierdzia, 12 lipca
DZIERZGÓW - Sanktuarium NMP Płaczącej, 13 lipca
PRZEGINIA - Sanktuarium Najświętszego Zbawiciela, 15 lipca
RACŁAWICE - Sanktuarium NMP Racławickiej, 15 lipca
PACZÓŁTOWICE - Sanktuarium NMP Paczółtowskiej, 16 lipca
CZERNA - Sanktuarium NMP Szkaplerznej i św. O. Rafała,  odpust 16 lipca
KRAKÓW ŁAGIEWNIKI – Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i św. s. Faustyny 17 lipca,

Podstawowe dane logistyczne pielgrzymki: pielgrzymka.org.

Ślad GPS pielgrzymki z Warszawy do Krakowa Łagiewnik 2009:


www.gpsies.com/map.do?fileId=wtpduuajmtchhtia
powyższy ślad GPS można oglądać, ściągnąć na komputer jak i wysłać do własnego odbiornika GPS Garmin

Medytacja tygodnia
Propozycja kontemplacji biblijnej w dynamice 'lectio divina'

V Niedziela Zwykła
7 lutego 2010 r.

I. Lectio:
Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Du
ch Święty.

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem... Chyba żebyście uwierzyli na próżno.
1 Kor 15, 1-4

II. Meditatio:
Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: "Co Bóg mówi do mnie?"

Jedna z maksym mówi, że powtarzanie jest matką studiowania, nauki. Dlatego św. Paweł nie waha się przypominać Koryntianom Ewangelii, którą słyszeli z jego ust. Pamięć ludzka jest zawodna. Można wiele zapomnieć. Przypominanie ma ją odświeżyć, uzupełnić powstałe luki. Apostoł bowiem chce, aby Koryntianie trwali w Ewangelii, żyli Ewangelią, której się od niego nauczyli. Trudno trwać, żyć czymś czego się nie pamięta, o czym się zapomniało.

Czy ja regularnie odświeżam moją ewangeliczną pamięć? Codzienna lektura słowa, modlitwa nim, to najlepsze przypominanie i zapamiętywanie. Czy to czynię? A może czynię to przypadkowo, nieregularnie, jak mi się przypomni, od wielkiego święta? A może zapominanie Ewangelii jest mi na rękę? Jak zapomnę, to nie będę musiał nią żyć, do jej wymogów dopasowywać swego życia? A ponieważ życie nie znosi próżni, to sobie znajdę lub wymyślę jakąś inną 'ewangelię', 'ewangelię' według mojego upodobania, której chętnie podporządkuje swoje życie.

Niekiedy ktoś poirytowany, że nie było reakcji na słowa, które wypowiedział, podkreśla, że mówił po próżnicy, jak w próżnię, gdzie zaginęły jego słowa. Paweł apostoł pragnie, aby ten los nie spotkał słów, które on przekazał Koryntianom, słów Chrystusowej Ewangelii. On nie chce dopuścić, aby Koryntianie uwierzyli na próżno. Tylko przyjmując Ewangelię, trwając w niej, żyjąc nią, będą zbawieni.

Czy ten los nie spotyka w moim życiu Bożych słów? Czy i one nie giną w moim sercu w jakiejś tam "próżni"? Czy i one nie pozostają we mnie bez echa, bez mojej wyraźnej odpowiedzi? Co czynię, aby nie zaginęły, aby znalazły w moim życiu przyjazne środowisko dla zakorzenienia, wzrostu i rozwoju? Czy jestem wierny prawu Ewangelii? Czy moje życie dopasowuje do Ewangelii, czy próbuje Ewangelię dopasować do mojego życia, manipulować Ewangelią? Czy pamiętam, że żyć Ewangelią, to być otwartym na dar Chrystusowego zbawienia? Żyć poza Ewangelią, to podejmować wysiłki zbawienia na własna rękę, o własnych siłach, podejmować je na próżno. Trzeba mi pamiętać, że przyjęcie Ewangelii na próżno grozi tym, że można zamienić się w życiowego próżniaka.

Przeczytam z uwagą przynajmniej jeden z rozdziałów Ewangelii. Może od dzisiejszej niedzieli będę to czynił każdego dnia. Lekturę i jej zakończenie poprzedzę modlitwą, aby słowo Boże znalazło we mnie żyzną glebę.

III. Oratio:
Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie - owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś.
Może ci w tym pomóc modlitwa:

Wybawiła mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.
Ps 138, 7-8

IV. Contemplatio:
Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa.
Powtarzaj w różnych porach dnia:

Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu!

opracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS
Bezpłatna subskrybcja (aktualizacja co tydzień) na stronie.

* * * *

Nowe centrum pielgrzymkowe w Rzymie
(12 stycznia 2007)

W Rzymie otworzono nowe centrum dla pieszych pielgrzymek. Będzie udzielało pomocy pątnikom przemierzającym Via Francigena, średniowieczną drogę pielgrzymkową z Anglii do Rzymu, a także "drogę św. Jakuba" do Santiago de Compostela. Pielgrzymi otrzymają w nim m.in. informatory, przewodniki, będzie też można dokonać rezerwacji noclegów i otrzymać "testimonium" - oficjalny certyfikat pielgrzymkowy. Centrum stanowi jeden z elementów projektu "Drogi Europy", którego celem jest wspieranie dwóch wielkich europejskich dróg pielgrzymkowych.
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1168578684

* * * *

MÓWIĘ DO WSZYSTKICH:
WYRUSZMY W DROGĘ!

Pielgrzymka zawsze była ważnym wydarzeniem w życiu chrześcijan, przybierając w kolejnych epokach różne formy kulturowe. Jest symbolem indywidualnej wędrówki człowieka wierzącego śladami Odkupiciela: jest praktyką czynnej ascezy i pokuty za ludzkie słabości, wyraża nieustanną czujność człowieka wobec własnej ułomności i przygotowuje go wewnętrznie do przemiany serca (bulla Incarnationis Mysterium).

Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zaprosić serdecznie całą chrześcijańską wspólnotę, aby w duchu wyruszyła na szlak jubileuszowej pielgrzymki. Będzie ją można odbyć w wielu różnych formach, które wskazałem w Bulli ogłaszającej Jubileusz. Z pewnością jednak wielu przeżyje ją wyruszając naprawdę w drogę do miejsc, które odegrały szczególnie doniosłą rolę w dziejach zbawienia. Wszyscy natomiast musimy podjąć ową podróż wewnętrzną, której celem jest oderwanie nas od tego wszystkiego - w nas i wokół nas - co jest sprzeczne z prawem Bożym, abyśmy byli w stanie spotkać się w pełni z Chrystusem, wyznając naszą wiarę w Niego i otrzymując obfitość Jego miłosierdzia. (...) Mówię to do wszystkich: wyruszmy w drogę śladami Chrystusa! (List o pielgrzymowaniu).

Jan Paweł II

* * * *

Droga Siostro, Drogi Bracie,

Jesteś w najbardziej rozbudowanym w Polsce serwisie dedykowanym katolickim pieszym pielgrzymkom. Jego pomysł pojawił się przy okazji nieustannego powiększania witryny Grupy Zielonej Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej (WAPM). Dodałem wszystkie znane mi odnośniki do polskich i zagranicznych pieszych pielgrzymek i taka jest nieskomplikowana geneza powstania tej bazy odnośników do stron pielgrzymek pieszych. 

Strona będąca skromnym wirtualnym owocem pielgrzymkowych fascynacji powstaje w wolnych chwilach po pracy i jako taka nie ma pretensji do całościowego - a tym bardziej systematycznego - ujęcia imponującego zjawiska w chrześcijaństwie, jakim jest pielgrzymowanie. Celem strony jest informowanie o katolickich pieszych pielgrzymkach w Polsce i na świecie. Oferuje ona gamę odnośników do pielgrzymek, sanktuariów i indywidualnych pielgrzymów. Od najbardziej znanej Pielgrzymki Warszawskiej, przez pielgrzymki lokalne (np. Słupsk - Góra Chełmska) po Pielgrzymkę Hipisowską. W ofercie witryny znajdują się m.in. vademecum pielgrzyma, konferencje WAPM, świadectwa i wspomnienia pielgrzymów, terminy wejścia pielgrzymek na Jasną Górę, słownik gwary pielgrzymkowej. Ze względu na różnorodność propozycji, zachęcam do zapoznawania się z nimi bezpośrednio na stronach poszczególnych pielgrzymek w dziale "baza linków".

Maryja z Częstochowy

Usystematyzowanym, akademickim podejściem do pielgrzymek zajmuje się Zakład Geografii Religii Instytutu Geografii Uniwersytetu Jagiellońskiego (z własnym periodykiem "Zeszyty"). Z kolei w dziale "książki, artykuły" zachęcam do sięgnięcia po publikacje z zakresu pielgrzymowania.
Serwis istnieje od 21 maja 1999 roku i jest regularnie aktualizowany. Będę wdzięczny za przekazywanie nowych odnośników oraz uwag, które umożliwią lepsze redagowanie serwisu.

Księga Gości i Wspomnień

---------------------------

UWAGA  -- SEKTY NA PIELGRZYMKACH

---------------------------

Szlak Maryjny z Mariazell do Częstochowy
23 lutego 2008

Nową formułę pielgrzymowania chcą zaoferować wiernym gminy i stowarzyszenia z terenów wokół międzynarodowej trasy turystycznej z austriackiego Mariazell do Częstochowy. 
Licząca w Polsce 323 km trasa ma stać się produktem turystycznym oferującym pielgrzymom prócz duchowego wymiaru również kompleksową ofertę noclegową, wypoczynkową i rekreacyjną. - Szlak Maryjny to nasze sztandarowe przedsięwzięcie, na które zdobyliśmy dofinansowanie z II Pilotażowego Programu "Leader". Teraz aktywizujemy wokół niego lokalne społeczności, by na jego bazie tworzyć kompleksową ofertę dla podążających nim turystów i pielgrzymów - powiedziała Grażyna Rajczyk z Lokalnej Grupy Działania "Perła Jury". Przygotowane przez austriackich specjalistów założenia dla polskiego odcinka przewidują, że będzie można go pokonać w 18-19 dni. Całość przedsięwzięcia objął duchowym patronatem metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz.
źródło

------------------------

Otwarcie Małopolskiej Drogi Św. Jakuba
apis / matt., Kotuszów, 2009-07-25

Uczestnicy pielgrzymek do Santiago de Compostela, turyści oraz przedstawiciele władz samorządowych z województw – świętokrzyskiego i małopolskiego przybyli w sobotę do Kotuszowa na otwarcie części świętokrzyskiej Małopolskiej Drogi Św. Jakuba.

Uroczystość rozpoczęła się w samo południe Mszą św. pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji sandomierskiej Edwarda Frankowskiego. W homilii mówił on o historii i znaczeniu duchowym Dróg Św. Jakuba prowadzących do Santiago de Compostela. Podkreślił też znacznie obrony wartości chrześcijańskich we współczesnej Europie. „Świadomość europejska zrodziła się z pielgrzymowania. Chrześcijanie podnieście wysoko głowę do góry. Naszym zadaniem jest obrona cywilizacji opartej na prawach ludzkich!” – apelował bp. Frankowski.

Hierarcha przypomniał też słynne słowa Jana Pawła II wygłoszone w 1982 r. w Santiago de Compostela., zwane też „aktem europejskim”. Cała Europa odnalazła się wokół pamiątki Św. Jakuba, jako kontynent jednoczony i zjednoczony duchowo” – mówił bp Frankowski.

Biskup dokonał także uroczystego poświęcenia i otwarcia świętokrzyskiej części Małopolskiej Drogi Świętego Jakuba oraz odsłonił "muszlę jakubową" wmurowaną w miejscowym kościele. Podczas uroczystego otwarcia szlaku obecni byli członkowie Krakowskiego Bractwa Świętego Jakuba, pielgrzymujący do Santiago de Compostela

Uroczystościom towarzyszyła wystawa fotograficzna amatorskich zdjęć wykonanych przez pielgrzymów na hiszpańskim szlaku jakubowym. Wykład na temat dróg świętego Jakuba w Polsce i Europie wygłosiła prof. Agnieszka Kowalska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Po południu odbyło się spotkanie "caminowiczów" - uczestników pielgrzymek do Santiago de Compostela w ogrodach plebanii. Pielgrzymi otrzymali kredencjał – paszport pielgrzyma, który jest wzorowany na hiszpańskim Credencialu del peregrino oraz „muszelkę jakubową”.

Małopolska Droga Świętego Jakuba, biegnie z Sandomierza przez Klimontów, Kotuszów, Szczaworyż, Probołowice, Pałęcznice, Niegardów i Więcławice do Krakowa.

Istnieją dokumenty w historyczne, iż sandomierska świątynia pw. św. Jakuba była częścią średniowiecznego szlaku do grobu Św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela. Jak poinformował KAI o. Wojciech Krok, w XV w. do Santiago z Sandomierza wyruszył starosta sandomierski. Najbardziej zaś udokumentowana jest pielgrzymka Jakuba Sobieskiego.

Pielgrzymki te, jak ustalili krakowscy naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego przebiegały też przez Kotuszów do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela. Dlatego też parafia znalazła się na trasie Małopolskiej Drogi Świętego Jakuba.

http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x21569/otwarcie-malopolskiej-drogi-sw-jakuba/

---------------------------

Otwarto pierwszy polski odcinek szlaku św. Jakuba do Composteli:
Jakubowo - Polkowice - Bolesławiec - Nowogrodziec - Zgorzelec - Goerlitz

Polski odcinek pielgrzymkowego szlaku św. Jakuba do Santiago de Compostela został otwarty 24 lipca 2005 r, w święto św. Jakuba Apostoła. Szlak o długości 160 km będzie brał swój początek we wsi Jakubów w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. 

W czerwcu powstało stowarzyszenie "Bractwo św. Jakuba", którego celem jest przywrócenie dawnej tradycji pielgrzymowania do grobu św. Jakuba. O zamierzeniach stowarzyszenia poinformowano na konferencji prasowej, która odbyła się 30 czerwca w Głogowie.

Założycielskie spotkanie stowarzyszenia "Bractwo św. Jakuba" odbyło się 13 czerwca w Jakubowie. Celem stowarzyszenia jest przywrócenie dawnej świetności tego miejsca oraz przyłączenie go do europejskiego systemu pątniczych szlaków prowadzących do Santiago de Compostela.

Pierwszorzędnym celem stowarzyszenia jest wytyczenie i oznaczenie trasy pielgrzymkowej z Jakubowa do Goerlitz, a tym samym dołączenie jej do europejskiego szlaku prowadzącego do Composteli. Będzie ona wiodła m.in. przez Polkowice, Bolesławiec, Nowogrodziec i Zgorzelec. Drugim celem jest pozyskiwanie środków finansowych (głównie unijnych) na niezbędne remonty i renowacje zabytkowych obiektów sakralnych w Jakubowie, aby przywrócić tej miejscowości dawne znaczenie jako miejsca pielgrzymkowego. Wspieraniem inicjatywy zainteresowane są także lokalne samorządy. Być może także stojący w pobliżu wsi szyb górniczy nazwany zostanie imieniem Jakuba Apostoła.

Prezesem stowarzyszenia został Henryk Karaś, zaś wiceprezesami: ks. Stanisław Czerwiński (proboszcz parafii w Jakubowie) oraz Stanisław Halarewicz. Inicjatywie od samego początku patronuje biskup zielonogórsko-gorzowski Adam Dyczkowski.

Według miejscowej tradycji pierwszy, najprawdopodobniej drewniany kościół stał w Jakubowie już w X w. W kolejnych stuleciach istniał tu prężny ośrodek kultu św. Jakuba, a miejscowy kościół był celem pielgrzymek. Dodatkowo sławę tego miejsca potęgowało źródło wypływające z wzgórza, na którym znajduje się świątynia, a któremu od zamierzchłych czasów przypisuje się uzdrawiającą moc. W przeszłości wśród pątników przybywających do Jakubowa znajdowali się np. Czesi i Francuzi. Dziś kościelny ośrodek składa się przede wszystkim z gotyckiej świątyni otoczonej murem z wieżą, osiemnastowiecznej kaplicy, budynku plebanii oraz wspomnianego wyżej strumienia.

Św. Jakub Apostoł, nazywany "Większym" lub "Starszym", był synem Zebedeusza i bratem św. Jana. Zaliczał się do grona najbliższych uczniów Pana Jezusa. Zginął jako pierwszy z Apostołów, ścięty mieczem w Jerozolimie na rozkaz Heroda Agryppy I około roku 44.

Norman Davies tak opisuje genezę kultu św. Jakuba: "Zgodnie z legendą, ciało św. Jakuba Apostoła, razem z odciętą głową, zostało w IV wieku przywiezione kamienną łodzią z Palestyny do Galicii. Słupek, do którego była przycumowana owa łódź, jest przechowywany w maleńkim kościółku przy przystani w miejscowości Padron w prowincji La Coruna. Wieść o wydarzeniu zataczała coraz szersze kręgi i w mniej więcej dwieście lat później sanktuarium Świętego w Libredon, czyli w Santiago, zaczęło przyciągać coraz liczniejsze rzesze pielgrzymów".

Następne wieki przynoszą dalszy rozwój sanktuarium, które w końcu staje się - obok Rzymu i Ziemi Świętej - najczęstszym celem wypraw średniowiecznych pątników.

Tradycja pielgrzymowania do Santiago przeżywa ostatnio swój renesans. Stała się także inspiracją do napisania powieści "Pielgrzym" przez popularnego obecnie pisarza brazylijskiego Paulo Coelho.

żródło: http://e.kai.pl/?mid=00000000000000009888 

------------------

Olsztyn: Otwarcie odcinka Drogi św. Jakuba na odcinku Olsztyn - Toruń, 25 lipca 2006.

Olsztyński odcinek Drogi św. Jakuba otwarty zostanie 25 lipca 2006, czyli w dniu, w którym przypada wspomnienie świętego patrona stolicy Warmii i Mazur. Z okazji obchodzonych w tym czasie Dni Olsztyna mieszkańcy miasta będą mogli uczestniczyć w wielu imprezach artystycznych.
Uroczyste otwarcie odcinka Olsztyn-Toruń Drogi św. Jakuba nastąpi 25 lipca w samo południe na Starym Mieście. O godz. 19.00 w olsztyńskim amfiteatrze wystąpi włoska grupa "Il gruppo di Sbandieratori" z Gubbio we Włoszech i znana piosenkarka Kayah. Tuż przed 20.00 w ramach 28. Olsztyńskich Koncertów Organowych rozpocznie się w bazylice konkatedralnej św. Jakuba "Koncert Jakubowy".

Tradycyjnie w sobotnie popołudnie, 22 lipca ulicami Starego Miasta przejdzie barwna parada mieszkańców, którzy co roku wcielają się w postaci historyczne i takie, które swoją historię zaczynają podczas parady. Orszak poprowadzi jak zwykle św. Jakub - patron miasta.

Ci, którzy pojawią się w kostiumach, będą mogli liczyć na nagrody. Jedną z nich jest prezentacja w informatorze miejskim na rok 2007. Na ten dzień zaplanowano także liczne konkursy oraz możliwość zakupu wyrobów regionalnych oferowanych na jarmarku jakubowym.

Pierwsza w Polsce Droga św. Jakuba została otwarta w roku 2006 w Jakubowie koło Głogowa w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Włączyła się ona w ogólnoeuropejską sieć szlaków pątniczych prowadzących do Santiago de Compostela w Hiszpanii.

Po wizycie Jana Pawła II w Santiago de Compostela w 1982 r., Rada Europy uznała Drogę św. Jakuba pierwszą europejską drogą o znaczeniu dla kultury kontynentu i zaapelowała o odtwarzanie i utrzymanie dawnych szlaków pątniczych. W 1986 r. Santiago de Compostela jako pierwsze otrzymało tytuł Europejskiej Stolicy Kultury (o to miano w roku 2010 ubiega się Görlitz/Zgorzelec, gdzie Dolnośląska Droga św. Jakuba połączy się z Ekumeniczną Drogą Pątniczą przez Saksonię i Turyngię.

W odróżnieniu od znanych w Polsce pielgrzymek pieszych (do Częstochowy czy Kalwarii Zebrzydowskiej), Droga św. Jakuba przeznaczona jest dla pątników indywidualnych lub małych grup, bez względu na wyznanie i narodowość, chcących doświadczyć w drodze ciszy i duchowej przemiany. 

źródło: http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1152606572 

------------------

Wrocław na szlaku św. Jakuba

6 października 2006 otwarto we Wrocławiu kolejny fragment szlaku Świętego Jakuba, który wiedzie ze Zgorzelca przez Legnicę i Wrocław aż do Brzegu. Ten liczący ponad 200 kilometrów odcinek biegnie dawną trasą handlową Via Regia. „Na tym szlaku jest bardzo dużo miejsc związanych z kultem świętego Jakuba, szereg kościołów i kaplic. Ta droga kiedyś była bardzo żywa. Większość pielgrzymów starała się korzystać raczej z dróg handlowych, bo one były oznakowane i bezpieczne” - powiedział Henryk Karaś prezes Bractwa Świętego Jakuba w Jakubowie.

Bractwo Świętego Jakuba założyło pierwszy w Polsce Szlak Świętego Jakuba, który wiedzie z Jakubowa koło Głogowa aż do Zgorzelca. W ten sposób udało się przyłączyć Dolny Śląsk do sieci europejskich szlaków Świętego Jakuba, które zbiegają się w Santiago de Compostella w Hiszpanii.

źródło: http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1160166971 

------------------

Otwarcie 'Wielkopolskiej Drogi świętego Jakuba'

Wielkopolska część europejskiego szlaku pątniczego świętego Jakuba Apostoła został uroczyście otwarty w niedzielę 5 listopada 2006 r. Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w kościele św. Wojciecha, jednej z najstarszych poznańskich świątyń. Po niej zaprezentowano nowo otwarty szlak w Wielkopolsce, jak i cała sieć Dróg świętego Jakuba w Europie. Liczący 235 kilometrów kulturowo-pątniczy szlak prowadzi z Gniezna do Głogowa.

Pieszo-rowerowy szlak "Wielkopolska Droga świętego Jakuba" prowadzi z Gniezna przez Lednicę, Murowaną Goślinę, Poznań, Lubiń, Leszno i Wschowę do Głogowa. Został on w całości oznakowany symbolem białej muszli, tak jak wszystkie europejskie Drogi świętego Jakuba. 

W odróżnieniu od innych pielgrzymek, Droga świętego Jakuba przeznaczona jest dla pątników indywidualnych lub małych grup, którzy chcą doświadczyć ciszy i duchowej przemiany. Do ich dyspozycji, obok znajdujących się na drodze kościołów, mają być także miejsca noclegowe w budynkach parafialnych i gospodarstwach agroturystycznych. Każda z osób korzystających ze szlaku będzie mogła otrzymać przewodnik pielgrzyma oraz legitymację uprawniającą do przenocowania we wskazanym miejscu.

"Droga Wielkopolska" jest już czwartym w Polsce odcinkiem szlaku kulturowego świętego Jakuba. Pierwszym była udostępniona rok temu "Dolnośląska Droga z Głogowa do Zgorzelca. W tym roku otwarto natomiast pierwszy odcinek "Drogi Polskiej z Olsztyna do Gietrzwałdu, który ma prowadzić przez Toruń do Słubic, a także Drogę św. Jakuba "Via Regia" z Brzegu przez Wrocław i Legnicę do Zgorzelca.

Święty Jakub Większy był wraz ze swym bratem Janem Ewangelistą jednym z pierwszych apostołów powołanych przez Jezusa. Po śmierci Chrystusa został pierwszym biskupem Jerozolimy, gdzie w 44 roku poniósł męczeńską śmierć. Według tradycji w VII wieku jego relikwie przeniesiono do miasta Santiago de Compostella na północno-zachodnim krańcu Hiszpanii, gdzie następnie wybudowano ogromną bazylikę.

W średniowieczu grób świętego Jakuba stał się obok Jerozolimy i Rzymu głównym celem pielgrzymek. Począwszy od IX wieku w północnej części Półwyspu Iberyjskiego oraz we francuskich Pirenejach zaczęły powstawać drogi, którymi z całej Europy zmierzali pątnicy do Santiago de Compostella. Przybysze znajdowali tam nieznane gdzie indziej białe muszle, które do dziś są symbolem pielgrzymki do grobu świętego Jakuba.

W 1982 roku do Santiago de Compostella przybył z pielgrzymką papież Jan Paweł II. Cztery lata później Rada Europy zaapelowała o odtwarzanie i utrzymanie dawnych szlaków pątniczych. W ciągu ostatnich 20 lat w różnych miejscach Europy powstała cała sieć "Dróg świętego Jakuba". Służą one pielgrzymom, którzy w samotności bądź w małej grupie chcą przemierzać Stary Kontynent w poszukiwaniu jego duchowej jedności. 

źródło:
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1162640561 

------------------

 

Sławomir Kostrzewa

TEATRALIZACJA PIESZYCH PIELGRZYMEK -
- PIESZE PIELGRZYMKI NA JASNĄ GÓRĘ

Niezwykła jest obrzędowość wpisana w religijność. Zachwyca bogactwem symboliki, jest prawdziwym skarbcem rytuałów towarzyszących modlitwie i gestom. Pobudza wyobraźnię i kieruje umysł ludzki bezpośrednio ku Bogu, nierzadko poprzez zachwyt, uniesienie i ekstazę. Jest natchnieniem dla człowieka, swoistą sceną w Bożym Teatrze.

Próby odnajdywania elementów teatru w rozmaitych obrzędach religijnych były niejednokrotnie podejmowane i były pokusą dla teatrologów. Wydaje się jednak jasne, z jak trudnym zadaniem próbowali się oni zmierzyć - któż zdołałby opisać i wyjaśnić wszystkie elementy obrzędu Mszy Św, odczytać ich symbolikę i jeszcze przyrównać do teatru? Są jednak i inne rytuały i obrzędy religijne, nie mniej ciekawsze, w których także można się dopatrzyć teatru, a jednak nie nasuwają bezpośrednich skojarzeń z teatrem. O ile bowiem Msza Święta już swoją formą zbliża się do teatru, ze swoim podziałem na aktorów - kapłanów i widzów - wiernych (zwłaszcza w obrządku przedsoborowym), podziałem na części niczym w teatrze greckim, używaniem określonych rekwizytów, o tyle pielgrzymka nie nasuwa od razu takich skojarzeń. Jednak nawet dość pobieżna analiza pozwala szybko dostrzec i w pielgrzymce swoisty teatr, niezwykły teatr, teatr tysięcy aktorów, teatr wędrujący, teatr pielgrzymujący.

Czym w ogóle jest pielgrzymka?

Nieomal każdy chyba Polak widział w swoim życiu zmierzające w pewnym kierunku długie, kilkusetosobowe grupy albo małe, kilkudziesięcioosobowe, ale bardzo do siebie podobne, złożone z mężczyzn i kobiet, młodych i starszych, a nawet małych dzieci. Ścieżki, którędy idą pielgrzymi, prowadzą i przez wielkie miasta, i przez miasteczka, a najczęściej przez wsie, o których wydawałoby się - zapomniał świat.

Owe polskie wsie, zanurzone w codzienności, w monotonii ciężkiej pracy, ukryte przed światem i przed czasem; te wsie, w których jedynym Reżyserem jest przyroda i ślimaczące się pory roku, raz do roku stają się sceną, przez którą przechodzą setki aktorów- pielgrzymów, by dać mieszkańcom tych wsi ten jeden jedyny w roku spektakl trwający tak długo, jak długi jest gościniec, jak daleko jest zakręt za którym zniknie ostatni z aktorów, jak długo wiatr niesie śpiew setek pielgrzymów, aż zniknie gdzieś odległym echem.

To spektakl niezwykły, to spektakl będący manifestacją wiary. To spektakl okupiony potem, nieludzkim wysiłkiem, zmęczeniem, ale również będący historią przemiany wnętrz ich aktorów, prawdziwej odnowy duchowej; to spektakl o heroicznym pokonywaniu własnych słabości i trwaniu w wyrzeczeniach; pielgrzymka to spektakl o tym, czym jest ludzkie życie, czym jest wspólnota, kim jest człowiek naprawdę, dokąd prowadzi nas Bóg.

Finał tego spektaklu rozgrywa się w miejscu Najświętszym, bo wybranym sobie przez Maryję, Matkę Boga. Pokłon złożony przed Czarnym Obliczem, krótkie spojrzenie na Jej Twarz i oto kończy się teatr; następuje katharis, krótka chwila prawdy, gdzie nikt nie śmie grać przed Jej wzrokiem innego niż jest naprawdę, gdzie każdy siłą Jej wzroku zrzuca swą maskę, swą pychę, obnaża się i dzięki temu widzi swe słabości takimi jakie one są naprawdętkie

Spojrzeć w oczy Matki Bożej - to przejrzeć się w lustrze, które pokazuje najprawdziwsze odbicie. Kolejne dni pielgrzymowania, kilometry, trudy, kaprysy pogody zdejmują z aktorów maski. Bolesny jest proces, w którym zdejmuje się maskę. Czasem sami nie zdajmy sobie sprawy, jak ściśle przylega ona do nas samych tym dotkliwiej będziemy odczuwać ból, gdy każdy kolejny kilometr powoli, bardzo powoli będzie z nas ją zdzierał; będzie ją zdzierał i nieznośnym całodniowym upałem, i szczerym polem, gdzie darmo szukać odpoczynku w cieniu, i niekończącym się deszczem, przed którym nie ma ochrony, i niewygodami noclegu w zimnej stodole lub w mokrym namiocie, i bólem mięśni, stawów, stóp, i odparzeniami, piekącą opalenizną, odciskami na stopach, przy których każdy krok to stąpanie po igłach, i głodem, pragnieniem i wieloma innymi. A ból zdzierania maski jest to ból największy z możliwych, bo nie zna człowiek w swej pysze niczego gorszego jak psychiczny ból obnażenia, ból prawdy, która jest czasem tak dotkliwa, że potrafi zmienić ludzkie życie. Pielgrzymkę rozpoczynają aktorzy, kończą Najprawdziwsi z Prawdziwych, Obnażle przylega ona do nas samych

Wielu jest takich, którzy zamiast roli pielgrzyma, wybierają rolę wędrowca. Pielgrzym - zmierza wyznaczoną drogą do jasno wyznaczonego celu. Wędrowiec - może chodzić różnymi drogami, nie zawsze też zna cel swej drogi... Droga do Boga jest wąska, niewygodna i kręta, ale nagroda jest wielka. Nie rozumieją tego - wydawałoby się - prostego spektaklu widzowie, czyli ci, których pielgrzymi mijają na drodze, u których nocują, przez których miasta i wsie przechodzą. Nie rozumieją tego spektaklu, czasem nie chcą go oglądać, bo w telewizji akurat nadają znacznie ciekawszy program. Nie rozumieją, bo jest to niezrozumienie takie jak to, w którym nigdy nie zrozumiemy niewidomego, jeśli sami nie stracimy wzroku. Są jednak wśród widzów tacy, którzy czytają sens tego przedstawienia w przeraźliwie prawdziwych twarzach pielgrzymów, i nagle w nich samych widzą odbicie siebie. Zrzucenie maski w świecie, gdzie każdy ma ich kilka, każdą na inną okazję, to rzecz która zostaje w pamięci na długo, to przypomnienie drugiemu kim jesteśmy dla siebie naprawdę. By zobaczyć tę prawdę o człowieku, widzowie otwierają przed aktorami swe drzwi i udzielają im nocnego schronienia, wydłużają ten spektakl, chcą chłonąć go dłużej niż pozwala na to ulica... To najtrudniejsza część spektaklu dla aktora, bo znowu pojawia się pokusa nałożenia maski, maski pielgrzyma- męczennika za grzechy świata, maski która ma tylko sprowokować do nałożenia większej porcji na talerz.

Wśród widzów są też tacy, którzy doceniają trud aktorów, ale nie chcą spojrzeć im w twarz, bojąc się ujrzenia prawdy o sobie. Udzielają im przeto schronienia, szeroko otwierając drzwi domów, stodół, stajni lub garażów, ale unikając ich spojrzeń, rozmów z nimi. I tutaj istnieje dla pielgrzyma niebezpieczeństwo ponownego nałożenia maski - maski człowieka nienawistnego, niezadowolonego. A tę maskę wyjątkowo trudno zdjąć. Wdzięczność za rzeczy małe pozwala potem i w najgorszych ludziach dostrzegać dobro, a uświadomić złemu człowiekowi dobro to największa rzecz.

Najwspanialsi z widzów to ci, którzy tak doskonale odczytali sens przedstawienia, że sami postanowili się doń dołączyć. Porzucają, jak uczniowie Chrystusa, swoje domy, nie zabierają ze sobą niczego, bo o wszystko, co im będzie potrzebne, zatroszczy się Bóg. To jest prawdziwy sens pielgrzymki - oderwać się od codzienności, skupić się na sobie, spróbować odczytać co Bóg napisał w mojej duszy. Owo czytanie odbywa się codzienną modlitwą, rozmową z drugim pielgrzymem, milczeniem, dawaniem świadectwa własnej wiary, nieraz czując się upokorzonym wzrokiem złośliwych widzów, mając świadomość brudu, jaki dźwigam na sobie, tego, że rano nie było czasu i warunków, by dokonać ulepszeń w swojej urodzie.

Dawać świadectwo istnienia Boga - czy można prosić aktora o rzecz bardziej trudną? Bóg tak robi, On podczas tych pielgrzymek jest Reżyserem, On stwarza każdy dzień, kieruje pogodą, wypadkami dnia codziennego, bez Jego woli nic się nie dzieje. Trudno o większe wyzwanie dla człowieka jak to, by być aktorem w Teatrze Boga, gdzie każdy ma określone zadanie - dawania świadectwa bycia chrześcijaninem, dawania świadectwa wiary, nie znającej przeszkód, jeśli spojrzeć na to, że nawet II wojna światowa nie przerwała ruchu pielgrzymkowego, nawet komuna nie była w stanie zastraszyć pielgrzymów.

Kolejne wielkie zadanie Bożego aktora to dawanie świadectwa nadziei - w zmartwychwstanie, w to, że całe nasze życie jest pielgrzymką ku Bogu, i że kiedyś dojdziemy do celu, ?staniemy twarzą w twarz. Co wówczas Mu powiemy? Czy ktoś nam zapewni suflera, który podsunie odpowiednią kwestyjkę na pytanie Boga: ?Co zrobiłeś z każdym dniem, który ci dałem?. Nie do pomyślenia jest dla niektórych to, że będziemy rozliczani z każdej minuty istnienia w naszym teatrze ż w

Być aktorem na Pielgrzymce, to również dawać świadectwo miłości, miłości wobec drugiego człowieka - aktora, miłości, o którą tak trudno, a która tak miła jest Temu, który Sam jest Miłością. W 'Dzienniczku' św. Faustyna zapisała słowa Jezusa, że w piekle największe męki cierpią ci, którzy umarli chowając w sercu nienawiść do drugiego. Tak więc to zadanie jest najtrudniejsze w tym teatrze, bo trudno o gesty miłosierdzia w życiu, trudno też w skrajnych warunkach pielgrzymki, gdzie trzeba walczyć na dodatek z własnym egoizmem. Ale to właśnie na walce polega budowanie swojej roli, na walce z własnymi przyzwyczajeniami i słabościami. Najbardziej wyrafinowany teatr świata jest przy tym teatrze bajką o Kopciuszku.

Niezwykłe jest to, jak Bóg reżyseruje swój teatr już na etapie wytyczania trasy, którą mają iść jego aktorzy. Drogi pielgrzymki bożym zrządzeniem prowadzą przez te miejscowości, które szczególnie bardzo potrzebują tego spektaklu. Dla niektórych widzów na pewno jest to przymuszeniem do uczestnictwa w oglądaniu tego spektaklu, ale jest to przymuszenie tego rodzaju, jak to, kiedy stajemy przed śmiercią. Można o niej nie myśleć całe życie, ale i tak kiedyś nadejdzie. Tak też jest z przyjęciem albo odrzuceniem Boga - to, że ktoś nie wierzy w istnienie Boga, nie oznacza, że Go rzeczywiście nie ma. Obierając sobie takie a nie inne trasy pielgrzymki, Bóg puka do ludzkich serc, przypomina o swoim istnieniu, właśnie poprzez swoich pielgrzymujących aktorów.

Na całym świecie Bóg obiera sobie miejsca, w których chce rozgrywać swój teatr. Czynił to już od najwcześniejszych lat chrześcijaństwa, jakby wskazując przy tym, jak wielkie dla Niego znaczenie ma ta forma oddawania Mu czci. Tak więc czas akcji Bożego spektaklu trwa już wieki.

I tak rozgrywa się co roku ów Boży spektakl. Mimo trudów, jakie niesie ze sobą, przyciąga wielu ochotników, uczestników- aktorów. Jakby na przekór codzienności, która sama chce narzucać nam maski, jakby umyślnie po to, by spojrzeć sobie samemu w oczy, by mieć satysfakcję, że brało się udział w najpiękniejszym ze spektakli, pod reżyserią największego z reżyserów - Boga.

Autor, kulturoznawca, wygłosił ów tekst podczas spotkań poświęconych teatralizacji życia prowadzonych przez prof. Kazimierza Brauna w Poznaniu, 16 maja 2002r.

Salwatorianie, Kraków 1999-2010